4 KOBIETY IWONA CEGIEŁKÓWNA Cztery kobiety i cztery ludzkie życiorysy zawieszone w skomplikowanej rzeczywistości Indii sprzed pół wieku. To punkt wyjścia filmu Adoora Gopalakrishnana, weterana indyjskiej kinematografii. Scenariusz oparty został na opowiadaniach Thakazhy Shivashankar Pillai, jednego z najbardziej cenionych indyjskich pisarzy, niestety, raczej nieznanego w Polsce. Akcja – i literackiego pierwowzoru, i filmu – rozgrywa się w Kerali, prowincji w południowo-zachodnich Indiach, gdzie w małej miejscowości Adoor reżyser przyszedł na świat. I powraca do niej w niemal wszystkich swoich dziełach. Kerala słynie z baśniowo pięknych krajobrazów (stąd nazwa: „God’s Own Country – Boska Kraina”), licznych śladów starożytności (do X wieku istniało tu oddzielne państwo) i stosunkowo wysokiego poziomu oświaty, choć analfabeci wciąż stanowią tam prawie 20% społeczeństwa. Słynie też z tego, że kobiety cieszą się tu wyjątkowymi przywilejami. Wyjątkowymi, jak na tamtejsze normy społeczne. Według panującego w Kerali od wieków systemu matrylinearnego nazwisko i majątek dziedziczy się po kądzieli. Ale nie zmienia to faktu, że bycie kobietą w Indiach, nawet w tak liberalnym regionie, nie jest łatwe. Na film składają się cztery nowele, niepowiązane ze sobą fabularnie ani czasowo: akcja pierwszej rozgrywa sięw1946 roku, ostatniej pod koniec lat 60. Nie łączy ich też tło społeczne. Bohaterkami wszystkich czterech są kobiety w konflikcie ze środowiskiem. Kunju Pennu z pierwszej noweli jest sierotą, która przeszła trudną szkołę życia na ulicy, jednak dla ukochanego mężczyzny zrywa z przeszłością i rozpoczyna pracę robotnicy na budowie. Ale jest rok 1946 i nawet najbardziej wzniosłe uczucie nie przebije się przez tępą biurokrację i środowiskową dezaprobatę –młodzi nie mają ślubu, więc dziewczyna wraca na ulicę. Kumari z drugiej noweli ukazana jest w przeddzień ceremonii ślubnej. Ale nie ma mowy o szczęściu. Małżeństwo zostało zaaranżowane i szybko kończy się fiaskiem. W świetle tradycji, do dziś pokutującej w Indiach, mężczyzna może bez wyjaśnień zostawić żonę, jeśli z jakiegoś powodu nie spełnia jego oczekiwań. Dziewczyna do końca życia pozostanie naznaczona piętnem „niewiernej”, nawet jeśli wciąż jest dziewicą. Trzecia bohaterka, Chinnu, to dojrzała mężatka, która wciąż nie może się doczekać upragnionego macierzyństwa. Dylemat charakterystyczny jest i dla naszych czasów: jeśli dziecko, to za jaką cenę? Kamakashi z ostatniej noweli dobiega 30-tki i nie ma męża. Ostatni adorator dziewczyny postanawia poślubić jej młodszą siostrę. Ale to nie jedyne upokorzenie, które musi znieść. Sytuacja samotnej kobiety w Indiach jest szczególnie trudna –w świetle tradycji nie może mieszkać sama. Najczęściej więc, tak jak Kamakashi, zostaje niańką dzieci swojego rodzeństwa. Samodzielne życie naraża ją na ostracyzm społeczny. „Chcesz żyć sama? Bez pomocy mężczyzny?” – dziwi się kuzynka. Owo „bez pomocy mężczyzny” jest kwestią kluczową w życiu wszystkich bohaterek. Żadna z nich nie może sama stanowić o własnym losie. Kunju Pennu jest zbyt nisko na szczeblach drabiny społecznej, by wypowiedzieć wojnę niesprawiedliwemu światu. Dumna Kumari musi najpierw podporządkować się woli ojca zmuszającego ją do zamążpójścia, a potem znieść odrzucenie ze strony męża. Chinnu zostaje przy swoim bezpłodnym mężu, bo tak nakazuje tradycja. Kamakashi jako „stara panna” jest zależna od braci czy mężów swoich sióstr jako gwarantów bezpiecznego życia. Zamieszkując sama musi się liczyć nie tylko z gorszą sytuacją ekonomiczną, ale też molestowaniem ze strony mężczyzn, dla których staje się niemal prostytutką.
„4 kobiety” to dziesiąty film w 36-letniej karierze Adoora Gopalakrishnana., który jest bez wątpienia jedną z najważniejszych postaci indyjskiej kinematografii. Oprócz fabuł realizuje dokumenty i produkuje filmy, pisze eseje o kinie, czynnie angażuje się w życie tamtejszego środowiska filmowego. W wieku 24 lat ukończył Instytut Filmu i Telewizji w Punie z dyplomami z reżyserii i scenariopisarstwa, a wcześniej studia ekonomiczne na Uniwersytecie Gandhigram Rural. Jego pełnometrażowy debiut „Swayamvaram” z 1972 roku uchodzi za początek Nowej Fali w kinie indyjskim. Ma już na koncie szereg prestiżowych nagród zdobytych na festiwalach w Wenecji, Rotterdamie czy Mannheim-Heidelbergu. Krytycy często piszą o nim jako duchowym następcy wielkiego Satyajita Raya podkreślając głęboki, uniwersalny humanizm znamionujący jego dzieła. I rzeczywiście: filmy Gopalakrishnana reprezentują kino indyjskie, o którym przebojowe produkcje Bollywoodu kazały nam w ostatnich latach zapomnieć. To kino społeczne (ale nie interwencyjne), wyczulone na newralgiczne problemy chwili, a jednocześnie pełne zadumy i swoistej poezji. Ten ton pobrzmiewa też w „4 kobietach”. Film nie epatuje fajerwerkami formalnymi, nie podsuwa też jednoznacznych tez, a jednak nie pozostawia widza obojętnym. W historiach rozgrywających się pół wieku temu odnajdujemy niepokoje współczesnych. Czy żyjąc na marginesie społeczeństwa można decydować o swoich losach? Czy kobieta musi być zależna od kaprysu mężczyzny? Czy pragnienie posiadania dziecka usprawiedliwia każdą drogę do macierzyństwa? Każdą z bohaterek cechuje duma i poczucie własnej wartości. Każda, w sytuacji, w której postawiło ją życie, stara się pozostać wierna sobie. Uwagę zwraca Nandita Das grająca Kamakashi i to nie tylko dlatego, że jest najbardziej znaną aktorką w obsadzie (była członkiem jury MFF w Cannes w 2005 roku). Kamakashi w jej interpretacji jest postacią złożoną, nie dająca się łatwo zaszufladkować. Wybierając samodzielne życie wybiera niezależność, ale zdaje sobie sprawę, że to najtrudniejsza droga dla kobiety. I wtedy, i teraz. Naalu Pennugal Reżyseria Adoor Gopalakrishnan. Scenariusz Adoor Gopalakrishnan na podstawie opowiadań Thakazhy Shivashankar Pillai. Zdjęcia M. J Radhakrishnan. Muzyka Isaac Thomas Kottukapally. Wykonawcy Padma Priya (prostytutka: Kunju Pennu), Geetu Mohandas (dziewica: Kumari), Manju Pillai (gospodyni domowa: Chinnu), Nandita Das (stara panna: Kamakashi). Produkcja Adoor Gopalakrishnan Productions we współpracy z Doordarshan India, Indie 2007. Dystrybucja AP Mańana. Czas 105 min. Iwona Cegiełkówna, 4 kobiety, „Kino” 2008, nr 7-8, s. 86-87.
© Fundacja KINO 2008 |