POLAŃSKI. ŚCIGANY I POŻĄDANY
IWONA CEGIEŁKÓWNA
Polański-celebryta w tłumie reporterów z mikrofonami wymierzonymi w niego niczym pistolety, Polański w żałobie, po tragicznej śmierci żony kryjący rozpacz za ciemnymi okularami, Polański - członek Akademii Francuskiej, Polański otwarcie przyznający się do swojej fascynacji młodymi dziewczynami, Polański - laureat Oscara, Polański-Żyd, który cudem ocalał z holokaustu, Polański-gwałciciel...
Czy to wszystko twarze jednej i tej samej osoby? Która z nich jest prawdziwa? Wchodzący właśnie na polskie ekrany dokument Mariny Zenovich nie daje odpowiedzi na te pytania. Ale celem realizatorki nie było demaskowanie prawdziwego oblicza światowej sławy reżysera.
Zenovich, dokumentalistka z przeszło 10-letnim dorobkiem (nakręciła m.in. filmowe portrety Davida Lyncha i Takashiego Murakami), przeprowadziła kilkuletnie śledztwo odsłaniające kulisy pewnej sądowej sprawy. Jej bohaterem był polski reżyser Roman Polański. W 1977 roku miał już ugruntowaną pozycję w filmowym show-biznesie: nominację do Oscara za „Nóż w wodzie" i sukcesy nakręconych już w Stanach filmów „Dziecko Rosemary" i „Chinatown". Od 1969 roku Polański był wdowcem - jego ciężarna żona, aktorka Sharon Tate, została zamordowana wraz z trojgiem przyjaciół przez bandę Charlesa Mansona. W 1977 roku Polański na zlecenie francuskiego „Vogue" robił zdjęcia młodych dziewczyn. Tak do hollywoodzkiej willi Jacka Nicholsona, u którego zatrzymał się reżyser mieszkający już wtedy głównie w Europie, trafiła niespełna 14-letnia wówczas Samantha Geimer. Po sesji jej matka wniosła oskarżenie o gwałt.
Zenovich nie dochodzi prawdy o tym, co wydarzyło się owego dnia między Polańskim a Geimer. Nie podważa ani reputacji dziewczyny (która przyznała, że reżyser nie był jej pierwszym kochankiem), ani nie usprawiedliwia 44-letniego wówczas mężczyzny (który przyznał się do stosunku z nieletnią). W centrum zainteresowań reżyserki jest proces, który szybko stał się medialnym spektaklem.
Obok jego głównych bohaterów, Polańskiego i Geimer, medialnymi gwiazdami stali się: ówczesny adwokat Polańskiego Douglas Dalton, prokurator David Wells, oskarżyciel Roger Gunson, a przede wszystkim - prowadzący sprawę sędzia Laurence Rittenband. Ten ostatni czuł się w takich sytuacjach jak ryba w wodzie - to on rozwodził Presleya i badał sprawę ojcostwa Cary'ego Granta. Do tego stopnia polegał na mediach, że podobno pytał dziennikarzy śledczych, jaki wyrok w sprawie Polańskiego byłby najbardziej medialnie pożądany.
Ostatecznie reżyser spędził w więzieniu 42 dni na obserwacji. W 1978 roku, w dniu ogłoszenia wyroku, uciekł ze Stanów łamiąc zasady zwolnienia warunkowego. Sądził, że zostanie ukarany „dla przykładu" i spędzi za kratkami wiele lat (w świetle amerykańskiego prawa - nawet 50). Jeszcze przed ogłoszeniem wyroku Rittenband głośno mówił o tym, że „da popalić temu polskiemu sukinsynowi". W filmie Zenovich potwierdza to emerytowany dziś prokurator Wells twierdząc, że to on doradzał sędziemu, by zerwał umowę z Polańskim o łagodnym potraktowaniu (niedawno wycofał swoje słowa argumentując, że przed kamerą kłamał „na potrzeby filmu").
„Polański. Ścigany i pożądany", nagrodzony m.in. dwoma tegorocznymi nagrodami Emmy (reżyseria i scenariusz), Zenovich kręciła przez pięć lat. Udało jej się dotrzeć do mało znanych archiwaliów. Ale przede wszystkim do bohaterów, którzy po raz pierwszy w jednym filmie komentują wydarzenia z 1977 roku. Zabrakło kluczowej postaci - Polański odmówił występu przed kamerą. Ze znakomicie zmontowanych (nagroda na FF Sundance) materiałów archiwalnych, współcześnie nakręconych wywiadów i fragmentów filmów reżysera wyłania się niecodzienny portret tego ostatniego, który przypomina bohatera swoich niektórych obrazów - „obcego", zaszczutego przez pełne hipokryzji środowisko.
Obok zaskakujących relacji czy niecodziennych wyznań (Wells) w filmie padają też groteskowe wypowiedzi. Niektórzy stawiają śmiałą tezę, że dowodów winy reżysera należy szukać w jego twórczości. Wszak w niemal każdym z jego filmów pojawia się kobieta w kąpieli, a Polański fotografował nagą Geimer właśnie w jacuzzi. Autorami podobnych nonsensów są również dziennikarze. Po morderstwie Sharon Tate amerykańska prasa obrzuciła błotem oboje małżonków oskarżając ich o narkomanię, orgie i satanizm, a - zanim policja wpadła na trop Masona - pisano nawet, że to Polański jest winny zbrodni na żonie i przyjaciołach.
Ujawnione przez Zenovich nadużycia prokuratury skłoniły niedawno adwokatów Polańskiego do złożenia wniosku o zamknięcie sprawy. W lutym br. ruszyły zdjęcia do drugiej części filmu.
Tymczasem życie dopisało do niego niecodzienny epilog. Niedawne aresztowanie Polańskiego na lotnisku w Zurychu wywołało medialną burzę przynoszącą wiele skrajnych reakcji. Ocena tego, co wydarzyło się 32 lata temu, nie może być inna niż negatywna. Szukanie usprawiedliwień dla sprawcy (że nie znał wieku ofiary, że artyście wszystko wolno) czy wręcz oskarżanie dziewczyny, to nonsensy. Ale z drugiej strony - to, co się wtedy wydarzyło, zostało już dawno wyjaśnione między ofiarą a sprawcą. Wyjaśnione i - jak zapewnia Geimer w filmie Zenovich - przebaczone. I pewnie dla tych dwojga najlepiej by było, gdyby tak zostało. Tylko czy dziś jest to możliwe? Swoistym lejtmotywem filmu jest telewizyjny wywiad przeprowadzony z Polańskim już po jego ucieczce z USA. Po serii pytań o wydarzenia z 1977 roku Polański stwierdza ironicznie: „Czy chciałbyś mnie zapytać o coś jeszcze?" Nie pada już jednak żadne pytanie. Z filmu Zenovich płynie bowiem nienowa, ale wciąż aktualna konstatacja: w świecie show-biznesu wyroki są ferowane szybko i nie zawsze sprawiedliwie. Bo w świetle jupiterów niekoniecznie liczy się prawda. Liczy się show.
Roman Polanski: Wanted and Desired
Reżyseria Marina Zenovich. Scenariusz Joe Bini, P. G. Morgan, Marina Zenovich. Zdjęcia Tanja Koop. Muzyka Mark De Gli Antoni. Produkcja Antidote Films, BBC, Graceful Pictures. USA - Wielka Brytania 2008. Dystrybucja Kino Świat. Czas 99 min
Iwona Cegiełkówna, Polański. ścigany i pożądany, „Kino" 2009, nr 11, s. 86-87
© Fundacja KINO 2009