Cosmopolis

COSMOPOLIS
ANNA TATARSKA

Powieść Dona DeLillo, na której David Cronenberg oparł swój film – przez wielu określany jako „powrót do korzeni” – wydana została w 2003 roku. Jednak z łatwością można traktować ją jako aktualną: apokaliptyczny obraz rozpadającego się społeczeństwa, trawionego przez polityczno-ekonomiczny kryzys jak ulał pasuje do amerykańskiej – ale nie tylko – rzeczywistości ostatnich czterech lat.

ImageW „Cosmopolis” dojmujący chłód i patologiczne emocjonalne wytłumienie głównego bohatera kontrastuje z chaosem panującym w rzeczywistym świecie, który zaczyna się poza granicami ekskluzywnej limuzyny dwudziestoośmioletniego Ericka Packera. Tam, za szybą, rzeczywistość rozsypuje się w drobny mak, także imperium finansowe, które młody potentat bezczelnie sam tworzył. Przelewające się przez główne arterie miasta tłumy protestujących mieszają się z konduktem pogrzebowym, żegnającym ulubionego muzyka bohatera. Nastrój zbiorowej histerii: niektórzy manifestanci dokonują samospalenia, inni ściskają w dłoniach martwe szczury; przebrany za gryzonia mężczyzna wdrapuje się w pewnym momencie na dach samochodu Packera. „Cosmopolis” otwiera cytat z „Raportu z oblężonego miasta” Zbigniewa Herberta: „Jednostką obiegową stał się szczur”. Można to motto uznać za aluzyjne nawiązanie do wątpliwej działalności agencji ratingowych, które w dzisiejszych czasach determinują wiarygodność kredytową nie tylko banków, ale też państw, a ich polityczne znaczenie niebezpiecznie wzrasta.

Za oknem apokalipsa – ale Packer nie zważa na nikogo ani na nic. Pancernym samochodem w żółwim tempie przemieszcza się przez miasto – na przekór wszelkiemu rozsądkowi właśnie dziś, teraz, chce dotrzeć do swojego fryzjera. W aucie pojawiają się coraz to nowi goście – kochanki, doradcy, znajomi. Hermetyczna przestrzeń limuzyny to w zamyśle reżysera symboliczne odbicie chorego umysłu bohatera. Packer ma niewyobrażalną fortunę i władzę absolutną oraz wdrukowany niejako w umysł paranoiczny lęk. Codziennie poddaje się kompleksowej kontroli medycznej – badanie przeprowadzane jest wewnątrz limuzyny, którą podróżuje, bo nie zwykł marnować czasu. Zastępujący prywatnego medyka lekarz informuje obojętnym głosem, że jego prostata jest asymetryczna. Wprowadza to niepokój w szpitalnie uporządkowany, hermetycznie sprawny świat bohatera. Ta informacja zadziała niespodziewanie jak hipnotyczna mantra; w perfekcyjnej z pozoru jednostce świadomość choćby domniemanej niedoskonałości uwalnia całą lawinę niespodziewanych emocji, myśli i wydarzeń.

ImageJeden z krytyków napisał po projekcji konkursowej w Cannes: „Nie zazdroszczę tym, którzy będą musieli zrecenzować »Cosmopolis« po pierwszym seansie. Ego, historia, natura, technologia, wartość wartości... tyle zagwozdek do wyjaśnienia”. Rzeczywiście, film Cronenberga to piętrzący się labirynt pełen enigmatycznych zaułków i niejasnych przejść. Przewodnikiem jest Robert Pattinson grający główną rolę. Jego elegancka, chłodna, całkowicie wyzuta z życia twarz jest komplementarna do sterylnego, hermetycznego stylu narracji. Pozostaje jednak odległym i raczej płaskim wizerunkiem, nie pozwalającym zbudować żadnej relacji. Interesujące, że „Cosmopolis” mimo pozorów nowoczesności ma sobie coś nieznośnie archaicznego – tak jakby powracający do science-fiction Cronenberg nie potrafił wyzwolić się z estetyki i emocjonalności, które obłaskawił w czasach swego największego autorskiego sukcesu. To film, który zaraża obojętnym chłodem emanującym od głównego bohatera. Choć w istocie jest to tylko pozór, przykrywający wybuchową tajemnicę Packera, u widza obojętność szybko staje się doznaniem dominującym.

Cosmopolis
Reżyseria i scenariusz na podstawie powieści Dona Delillo David Cronenberg. Zdjęcia Peter Suschitzky. Muzyka Howard Shore. Wykonawcy Robert Pattinson (Eric Packer), Jay Baruchel (Shiner), Samatha Morton (Vija Kinsky), Juliette Binoche (Didi Fancher), Paul Giamatti (Benno Levin). Produkcja Alfama Films, Prospero Pictures. Francja – Kanada – Portugalia – Włochy 2012. Dystrybucja Monolith. Czas 108 min

Anna Tatarska, Cosmopolis, „Kino" 2012, nr 7-8

© Fundacja KINO 2012

Zmieniony ( 22.06.2012. )