Karski i władcy ludzkości

KARSKI I WŁADCY LUDZKOŚCI
OLA SALWA

ImageJuż tytuł filmu zapowiada, że nie będziemy tu mieć do czynienia ze zwykłym dokumentem - interesującymi, ale niekoniecznie emocjonującymi wywiadami przeplatanymi archiwaliami. Ryzyko, że tak się stanie, wydawało się duże, bo do grudnia 2014 obowiązywał rok Jana Karskiego, można więc było się spodziewać okolicznościowej laurki. Sławomir Grünberg nie poszedł jednak w tym kierunku.

Do fascynującej biografii postaci, mało znanej szerszej publiczności, dołożył atrakcyjną formę - w jego obiektywie Karski jest kimś w rodzaju Jamesa Bonda lub innego superszpiega, którego misją staje się ratowanie ludzkości. Nie jest to nastawione wyłącznie na uatrakcyjnienie opowieści, bo nawet przeglądając skrócony życiorys Karskiego w Wikipedii, widzimy, że rzeczywiście jest on sensacyjny.

Szkolony na dyplomatę młody oficer udaje zwykłego żołnierza, dzięki czemu w 1939 roku z niewoli sowieckiej dostaje się do niemieckiej, skąd ucieka. Pracuje w konspiracji, aresztowany trafia do katowni gestapo, ucieka, odwiedza warszawskie getto i obóz przejściowy w Izbicy, pisze raport na temat masowych mordów na Żydach i jedzie do zachodnich mocarstw po ratunek.

Widz zdaje sobie sprawę, że misja Karskiego się nie powiodła. Mamy tu zatem do czynienia z superszpiegiem, który ponosi na naszych oczach porażkę, a dzięki montażowi - oglądamy fragmenty wywiadu Karskiego z najważniejszego dokumentu o Zagładzie, czyli „Shoah” Claude’a Lanzmanna - wiemy, że bohater też o tym wie. W filmach fabularnych dramaturgia opiera się na nadziei, że bohater zwycięży i pokona nawet najbardziej wymyślne przeszkody, jednak tutaj jesteśmy tej nadziei od początku pozbawieni.

Zresztą pojawia się w filmie ważna wątpliwość - jak należałoby tu rozumieć sukces i porażkę? Czy w kontekście pragmatyczno-ekonomicznym, czyli przeliczając, jak wiele osób udałoby się ocalić? Czy w ogóle można w ten sposób myśleć o misji Karskiego i jakiejkolwiek osoby próbującej ocalić choć jedno ludzkie życie? Znacznie istotniejsza jest perspektywa moralno-etyczna, gdzie od skuteczności istotniejszy jest sam czyn, osobista odwaga i ryzyko – taki ton trąci dydaktyką, ale w odniesieniu do tematu wydaje się w pełni uzasadniony.

Kolejnym ważnym kontrastem, na którym reżyser buduje tę opowieść, jest osobiste poświęcenie i zaangażowanie Karskiego versus obojętność amerykańskiego rządu, a przede wszystkim prezydenta Roosevelta, przedstawionego tutaj, dzięki animacji także dosłownie, jako cyniczny, zainteresowany wyłącznie doraźnym interesem Ameryki, „władca ludzkości”. To drugi mocny ton filmu - Grünberg z archiwaliów i wywiadów buduje obraz obojętnego na los Żydów Zachodu, sugerując, że część polityków kierowała się ukrytym antysemityzmem.

ImageFilm zresztą nie tylko relacjonuje misję Karskiego, ale też próbuje przyjrzeć się horrorowi Zagłady. Próbuje, bo nawet najbardziej wnikliwy obserwator i analityk nie jest w stanie pokazać pełnego obrazu, nawet jeśli poda wszystkie fakty. Tę myśl Grünberg wprowadza również przez kontrast - akcentuje doskonałe wykształcenie, odwagę, maniery i bondowską niemal prezencję bohatera i zderza to z potwornościami getta, obozu w Izbicy i katowni w gestapo, przez co obraz staje się wręcz „niewiarygodny”. Nie kłamliwy, tylko niemożliwy do przyjęcia i zrozumienia, niewyobrażalny w swoim rozmachu i okrucieństwie - takich określeń najczęściej używa się przecież do opisu shoah.

Wykorzystanie schematu opowieści sensacyjnej jest więc bardzo adekwatne – rozmach nazistowskiego „ostatecznego rozwiązania” nie pasuje do rzeczywistego porządku, tylko do świata fikcji. Ale najważniejsze jest to, że pod tymi zabiegami formalnymi, wywiadami, animowanymi wstawkami i archiwaliami kryje się twarz człowieka, który myślał, że wszystko przegrał, a naprawdę wygrał.

Karski i władcy ludzkości
Reżyseria Sławomir Grünberg. Scenariusz Sławomir Grünberg, Katka Reszke, Thomas E. Wood. Zdjęcia Sławomir Grünberg. Produkcja LogTV, Apple Film Production. USA - Polska 2015. Dystrybucja Kino Świat. Czas 72 min

Ola Salwa, Karski i władcy ludzkości, „Kino" 2015, nr 05

© Fundacja KINO 2015

Zmieniony ( 24.04.2015. )