Marsylski łącznik

MARSYLSKI ŁĄCZNIK
GRAŻYNA ARATA

Amatorzy amerykańskich filmów policyjno-sensacyjnych dobrze pamiętają „Francuskiego łącznika” – arcydzieło gatunku wyreżyserowane przez Wiliama Friedkina, z Genem Hackmanem, Fernando Reyem i Royem Scheiderem w rolach głównych, nagrodzone aż pięcioma Oscarami. Jego bohaterowie walczyli z mafią produkującą narkotyki na południu Francji i eksportującą je masowo do Stanów Zjednoczonych w latach 60. i 70. XX wieku.

ImageMłody reżyser Cédric Jimenez – pochodzący z Marsylii i zafascynowany tematem – przekonał, by wrócić do tamtych wydarzeń producenta Alaina Goldmana, który zdecydował, że w dzieło o podobnych ambicjach należy odpowiednio zainwestować. W ten oto sposób Jimenez zdobył na drugi w karierze film sumę 20 milionów euro – największy budżet roku 2013 w kinie francuskim. Komfort finansowy pozwolił odtworzyć atmosferę Marsylii lat 70., skonstruować realistyczne dekoracje, zadbać o staranną realizację i montaż. Scenariusz opiera się na faktach, odbiega jednak od ścisłości dokumentalnej i rezerwuje sobie prawo do interpretacji artystycznej.

W latach 70. Marsylia stała się światowym potentatem zorganizowanej przestępczości. Handel narkotykami, prostytucja, hazard, handel bronią, mordercza rywalizacja klanów... Miasto było stolicą mafii, a rolę jej ojca chrzestnego odgrywał tam wówczas niejaki Gaëtan Zampa. Jego rolę zagrał Gilles Lellouche i jest to, jak dotychczas, najlepsza rola filmowa aktora – ten Zampa potrafi być ciepły, nawet romantyczny, dbający o podwładnych, a jednocześnie zimny, cyniczny, piekielnie inteligentny, odważny i nieprzewidywalny. Jego filmowa postać budzi podziw a chwilami nawet sympatię – sytuuje się daleko od monolitycznej karykatury złego gangstera. Scenariusz skutecznie odmalowuje skomplikowane akcje, układy, strategie zmierzające bezustannie do zabezpieczenia się, poszerzenia terytorium władzy i powiększenia zysków. Zdrada, zemsta i śmierć pojawiają się często, ale nie są główną siłą napędową.

Film opiera się na dwóch jednakowo ważnych wątkach. Pierwszy to pojedynek w słońcu Marsylii między Zampą a sędzią Pierre’em Michelem. Sędzia, przysłany do miasta w roku 1975, ma zniszczyć przestępczość i układ, na jakiej się ona opiera. Pierre Michel to Jean Dujardin – suchy, autorytatywny, trochę mniej fascynujący niż Zampa Lelloucha. Sędzia jest fanatykiem przekonanym o słuszności swej krucjaty i poświęcającym się jej bez reszty, ignorującym niebezpieczeństwo i groźby, jakie szybko zaczynają celować również w jego rodzinę.

Obaj mężczyźni spotykają się od czasu do czasu, prowadzą – tak chce scenariusz – bardzo „męskie” dialogi, cenią się jak dwaj godni siebie przeciwnicy. Pojedynek tytanów. Obaj są skazani na porażkę. Sędzia zostanie zamordowany w roku 1981, gangster, podejrzany o zabójstwo sędziego, trafi do więzienia i popełni tam samobójstwo (?) w roku 1984, zaraz po tym, jak zacznie straszyć ujawnieniem rewelacji w sprawie śmierci Pierre’a Michela.

Drugi wątek filmu, może jeszcze bardziej pasjonujący, dotyczy powiązania mafii z lokalną władzą i policją. Film sugeruje, że to Gaston Deferre, wszechmocny burmistrz Marsylii, powołany na stanowisko ministra Spraw Wewnętrznych w rządzie socjalistycznego prezydenta Mitterranda w roku 1981, mógł być pokątnym wspólnikiem przestępców. Sędzia Michel odkrył, że dostawca morfiny pochodzącej z Turcji to brat polityka zasiadającego w Radzie Miejskiej i pełniącego funkcję bliskiego doradcy burmistrza. Kiedy sędzia prosi mera o wyjaśnienie, słyszy, że posuwa się za daleko.

Po zwycięstwie Mitterranda w 1981 roku Gaston Deferre zasiada w fotelu pierwszego policjanta Francji i oświadcza, że będzie wspierał oczyszczającą krucjatę sędziego. W rzeczywistości, akcje antykorupcyjne są blokowane, nic nie przebiega zgodnie z planem, sędzia Michel bije głową w mur – jeden z młodych inspektorów wyjawia, że policja jest zdominowana przez „klan korsykański”, gliniarzy powiązanych ze światem przestępczym i trzymających w garści służby porządkowe w Marsylii. W tym momencie sędzia wie już naprawdę za dużo… Co ciekawe, żaden z tytułów prasowych, w których ukazały się recenzje filmu we Francji, nie podejmuje polemiki z tak radykalnym oskarżeniem prezydenta Mitterranda, nie odnosi się nawet do tego zagadnienia. Recenzje zresztą były raczej chłodne.

Image„Marsylski łącznik” zrealizowany został klasycznie, opowiada fascynującą historię wiarygodnie i rytmicznie, trzyma w napięciu. Scenariusz nie pogrąża się w ogromnej i skomplikowanej faktografii, zachowuje równowagę między dynamiką akcji a wiarygodnością historyczną. Wszyscy aktorzy są przekonujący, kamera nie zachłystuje się efektami, lecz buduje atmosferę. Rzeczywistość przerasta fikcję – film Cédrica Jimeneza jest jeszcze jedną ilustracją tej prawdy.

La French
Reżyseria Cédric Jimenez. Scenariusz Audrey Diwan, Cédric Jimenez. Zdjęcia Laurent Tangy. Muzyka Guillaume Roussel. Wykonawcy Jean Dujardin (Pierre Michel), Gilles Lellouche (Gaëtan Zampa), Féodor Atkine (Gaston Deferre), Benoît Magimel (Szalony). Produkcja Gaumont, Légende Films. Francja – Belgia 2014. Dystrybucja Kino Świat. Czas 135 min

Grażyna Arata, Marsylski łącznik, „Kino" 2015, nr 06, s. 80

© Fundacja KINO 2015

Zmieniony ( 20.06.2015. )