Sekrety

SEKRETY
IWONA CEGIEŁKÓWNA

SekretyNa ekranie telewizora pojawia się Nina Simone, a z offu głos spikera informuje o jej śmierci w Carry-le-Rouet we Francji. Julia, atrakcyjna brunetka w średnim wieku, słysząc o tym zamiera. Właśnie rozpakowuje paczki w swoim nowym mieszkaniu i szykuje śniadanie dla męża i 17-letniej córki. W jednej krótkiej chwili jej życie zatrzymuje się niczym na stopklatce, po czym rusza już w zupełnie innym kierunku. Wracają dawno zapomniane muzyczne pasje i plany pianistycznej kariery. W ciągu 24 godzin kobieta inaczej zaczyna patrzeć na swoje życie: groteskowe wydaje jej się i własne małżeństwo z dwudziestoletnim stażem, i burzliwy romans z młodym reżyserem teatralnym, i codzienność coraz rzadziej przynosząca satysfakcję.

Historia Julii to w gruncie rzeczy historia kobiet jej pokolenia, które wkraczając w wiek średni budzą się na nowo do życia. Temat okazał się na tyle atrakcyjny, że "Sekrety" nominowano aż w 11 (!) kategoriach do Czeskich Lwów. Ostatecznie film Alice Nellis zdobył trzy nagrody (film roku, zdjęcia i Nagroda Krytyki) i stał się jednym z największych czeskich hitów ostatnich lat.

Kim jest sprawczyni tego sukcesu? 37-letnia dziś Alice Nellis studiowała flet w praskim konserwatorium, anglistykę i amerykanistykę na Uniwersytecie Karola, a później scenariopisarstwo na FAMU. Pracowała jako tłumaczka, malarka, nauczycielka języków obcych, była nawet... konsultantem ds. Internetu w czeskim MSZ. Koncertowała, kręciła filmy telewizyjne, a w 2000 roku zadebiutowała w pełnym metrażu wielokrotnie nagradzanym dramatem "Ene bene". "Sekrety" to jej trzecia fabuła. Główna rola w filmie przypadła Ivie Bittovej, cenionej w świecie wokalistce, skrzypaczce i kompozytorce. W jej utworach pobrzmiewa i rock, i folk, szczególnie ten wschodnioeuropejski. Jest również aktorką - w latach 70. studiowała aktorstwo w Brnie i już wtedy wystąpiła w kilku filmach.

Czy artystyczne spotkanie takich indywidualności mogło skończyć się porażką? Mogło, bo prawdziwa sztuka utkana jest z różnych materii i trudno tu o kalkulację. Ale na szczęście tak się nie stało. Powstał film skrojony według najlepszych wzorców kina gatunków, odwołujący się do nieco plastikowych standardów komedii romantycznej.

"Sekrety" nie są pozbawione pewnych uproszczeń, upiększeń czy drobnych niekonsekwencji. Ale i tak pozostawiają w tyle mdłe polskie romanse z ostatnich lat. Film Nellis wyłamuje się przede wszystkim ze schematu fabularnego tego rodzaju produkcji, które sprowadzają perypetie bohaterki do rozterek miłosnych uwieńczonych obowiązkowym happy endem w postaci odnalezienia "prawdziwej miłości". Julia zapewne też czeka na takie uczucie, ale tymczasem - wybiera wolność.

Jej "osobność" budowana jest w filmie przez wiele czynników. Większość postaci pozostaje niejako w opozycji do bohaterki - wszystkie wydarzenia widzimy jej oczami i przez pryzmat jej przeżyć. Pełnej ciepłej ironii krytyce poddawane są oba światy: i kobiet, i mężczyzn. Te pierwsze to przede wszystkim córka bohaterki, traktująca swoją "starą" matkę z pobłażliwą obojętnością, jej nieco histeryczna, feminizująca przyjaciółka i "nawiedzona" terapeutka. Z kolei mężczyźni egzemplifikują w życiu Julii niespełnienie. Małżeństwo dawno straciło temperaturę, a i relacja z kochankiem szybko stygnie. Związek z pojawiającym się na chwilę w jej życiu młodym sprzedawcą, z przyczyn oczywistych nie ma szans na ciąg dalszy - zbyt wiele ich dzieli, by wątła nić porozumienia mogła się przerodzić w uczucie.

Rozterki, które przeżywa Julia, przekładają się na warstwę wizualną i dźwiękową filmu. W tej ostatniej pobrzmiewają i rockowo-folkowe kompozycje czeskiej grupy Buty, i jazzowe standardy śpiewane przez Ninę Simone. Filmowa faktura zdaje się utkana z niedopowiedzeń, krótkich zawieszeń akcji, ulotnych przeżyć. Linearny tok narracji kontrapunktują świetnie zaaranżowane scenki muzyczno-taneczne, komentujące świat wewnętrzny bohaterki. Na utrzymanych w ciepłej tonacji zdjęciach Ramunasa Greiciusa widzimy dwa światy: starą i nową Pragę. Światy, które nie walczą ze sobą, a koegzystują na równych prawach. Poszukiwanie takiej równowagi - między tym, co było, a tym, co dopiero nadejdzie - to jeden z głównych tematów filmu.

Bo "Sekrety" to film o odwadze podejmowania niestandardowych wyborów. O odwadze wzięcia życia we własne ręce. O poszukiwaniu siebie i poszukiwaniu spełnienia. Julia pewnie czułaby się bezpieczniej zostając z mężem. Ale czy byłaby szczęśliwsza? Nina Simone pojawia się tu nieprzypadkowo ("Little Girl Blue", broadwayowski standard w jej wykonaniu, to angielski tytuł "Sekretów"). To oczywiście wskazanie na muzyczne pasje bohaterki. Ale też na to, czego w jej życiu brakuje. Simone słynęła z niekonwencjonalnych decyzji życiowych. Aktywnie walczyła o prawa czarnoskórych obywateli USA i prawa kobiet. Julia nie ma aż tak ambitnych planów. Chce walczyć o siebie. "Tylko" i "aż".

Tajnosti
Scenariusz i reżyseria Alice Nellis. Zdjęcia Ramunas Greicius. Muzyka Buty. Scenografia Petr Fort. Wykonawcy Iva Bittová (Julie), Karel Roden (Richard), Ivan Franek (Karel), Marta Issová (Cecílie), Miloslav König (pianista). Produkcja Bontonfilm - Biograf Jan Sverak - Czech TV - Titanic - Soundsquare. Czechy, Słowacja 2007. Dystrybucja Art House. Czas 97 min.

 Iwona Cegiełkówna, Sekrety, „Kino” 2008, nr 9, s. 86.

© Fundacja KINO 2008


 Film "Sekrety" w zaprzyjaźnionym serwisie Filmaster.pl:


Zmieniony ( 20.11.2010. )