Baby Bump

BABY BUMP
MAŁGORZATA SADOWSKA

„Kiedy dorosnę, chciałbym zostać cieniem. Cień nie ma zapachu, jest spokojny, chodzi lub stoi, ale zawsze leży na chodniku. Nikomu nie przeszkadza. Nikt nie zwraca na niego uwagi. Cień zawsze jest czarny. Raz duży, raz mały. Ale to on decyduje, kiedy chce się zmienić, a kiedy nie” – duka z trudem zadanie domowe jedenastoletni Mickey House (Kacper Olszewski). Ale jak tu stać się niezauważalnym, jak tu panować nad zmianą, kiedy właśnie twoje ciało zaczyna własną, dziką, anarchistyczną przygodę?

ImageCzekaj nie ma wątpliwości: dojrzewanie to trauma, gwałtowny proces, nie dający się ująć w ramy sentymentalnej opowiastki o urokach niewinnego dzieciństwa. To czas, gdy sam sobie wydajesz się monstrualny, widzialny, jak nigdy dotąd; gdy twoje ciało jest pękającą skorupką, z której przy wtórze mlasknięć, siorbań i całej masy innych groźnych odgłosów wykluwa się coś nieznanego, co daremnie próbujesz powstrzymać.

Ów dziwny i przerażający stan ubiera Czekaj w słodkie pastele, które pełnią tu trochę podobną funkcję, jak w filmach Wesa Andersona: kreują aurę fałszywego spokoju, dezaktualizującej się na naszych oczach niewinności. To fasadowe, lepkie od nadużywanych przez matkę kostek cukru i marmolad, dzieciństwo.

Matka (Agnieszka Podsiadlik) pragnie zresztą utrzymać ów stan „pastelozy” – chyba nikt jeszcze nie pokazał w polskim filmie owej fascynującej ambiwalencji w relacjach budzącego się do życia erotycznego chłopca i jego matki, która nie chce, żeby jej syneczek dorósł (choć zarazem widziałaby go w roli swojego idealnego mężczyzny: „Musisz się mną zaopiekować” – szepce).

Ale i on nagle dostrzega jej cielesność, pociągającą i odrzucającą w zupełnie nowy sposób („Wszyscy chłopcy myją matkom plecy. To jest normalne. To nie jest normalne. To jest chore” – szepcze jego „niewidzialny przyjaciel”, podczas gdy Mickey myje plecy swojej mamy, by w przebitkach wkładać do spodni od piżamy kostki lodu).

Odkrywanie matczynej seksualności – podobnie jak własnej – odbywa się pokątnie, konwulsyjnie, napawa niepokojem i odrazą, jak wówczas, gdy Mickey niechcący styka się oko w oko z obnażającym się i onanizującym na ekranie komputera namolnym absztyfikantem matki. Także twarz matki na wysokości chłopięcego rozporka nagle staje się ni to przekleństwem, ni to obietnicą czegoś, co jedenastolatek dopiero przeczuwa.

Ów zmysłowo-seksualny „rollercoaster”, podróż ku nowym doznaniom, w jaką zabiera Mickey’ego jego ciało, nie obywa się bez ofiar. Stanie się nią animowany „niewidzialny przyjaciel”. Czekaj proponuje nam w jednej z finałowych scen równie zabawne, co rozdzierająco ostateczne pożegnanie dzieciństwa.

ImageBo dla Micky’ego świat nie tylko zaczyna nabierać nowych barw, ale i wymiarów: u Czekaja króluje surrealizm, sny gładko przechodzą w real, ciało puchnie, rozrasta się, a jego fragmenty osiągają monstrualne rozmiary (jak ogromne uszy). Na tyłkach wyrastają sutki, biusty i brzuchy gwałtownie nabrzmiewają, wsunięty za policyjny pas pistolet przywołuje niepokojące myśli, a głowa uparcie odmawia nowe mantry: „cipka cipa, cipsko, ciabattella, ciabatta, pedał, homo, ciota, ciotka”. Oto świat, który stracił formę, a nie zyskał jeszcze nowej.

„Baby Bump” jest zapisem takiego procesu przepoczwarzania, dojrzewania, „portretem artysty z czasów młodości”, świadectwem wykluwania się nowego talentu, erupcją oryginalnego stylu. Czekaj jeszcze podpisuje swoje filmy jako „Kuba”, ale o seksualności, ciele i mękach dojrzewania opowiada z perspektywy dorosłego Jakuba. I takiego głosu w polskim filmie dotąd szalenie brakowało: łączącego świeżość spojrzenia z artystyczną dojrzałością. Wspaniale, że wreszcie zabrzmiał!

Baby Bump
Scenariusz i reżyseria Kuba Czekaj. Zdjęcia Adam Palenta. Wykonawcy Kacper Olszewski (Mickey House), Agnieszka Podsiadlik (Mamuśka), Sebastian Łach (Pan Porucznik), Weronika Wachowska (Serdeczna I Od Serca), Andrzej Szeremeta (Twój Personalny Ankieter), Andrzej Mastalerz (Dr Skalpel), Halina Rasiakówna (Miss Szkolnych Pielęgniarek ’75), Rafał Maćkowiak (nauczyciel języka angielskiego). Produkcja Balabusta. Polska 2015. Dystrybucja Balapolis. Czas 91 min

Małgorzata Sadowska, Baby Bump, „Kino" 2016, nr 6, s. 70

© Fundacja KINO 2016

POLECAMY: wywiad z Kubą Czekajem w papierowym wydaniu „Kina” 6/2016

Zmieniony ( 03.06.2016. )