René

RENÉ
IWONA CEGIEŁKÓWNA

Długowłosy mężczyzna patrzy spode łba w obiektyw kamery, prezentując wytatuowany na szyi napis: „Fuck of people”. Spod rozpiętych rękawów drelichowej bluzy widać inne tatuaże. René Plásil ma nimi pokryte prawie całe ciało. Ale nie dlatego stał się bohaterem filmu czeskiej dokumentalistki, Heleny Třeštíkovej. Reżyserka zwróciła na niego uwagę przeszło dwie dekady temu, gdy był jeszcze nastolatkiem i za drobne kradzieże po raz pierwszy trafił za kratki.

RenéA więc historia, jakich wiele: bieda, nieobecny ojciec, którego René ledwo pamięta, przepracowana matka, nie potrafiąca dać synowi tego, czego najbardziej potrzebuje – uwagi i czułości. I zagubiony nastolatek, który szybko zaczyna rozumieć, że łatwiej jest coś ukraść niż na to zarobić. Ale ta historia szybko wymyka się schematom. Studium patologicznej egzystencji zamienia się w dramat o samotności, zagubieniu, rozpaczliwym poszukiwaniu uczucia czy choćby odrobiny zainteresowania. A w końcu w rzecz o – nie tylko filmowej – manipulacji.

Droga życia René Plásila przypomina rondo – jakkolwiek by się rozpędził, cały czas wraca do punktu wyjścia. Pierwszy kontakt z wymiarem sprawiedliwości ma już jako nastolatek. Ale kara pozbawienia wolności niczego go nie uczy. Wręcz przeciwnie – wydaje się, że z czasem zatraca umiejętność funkcjonowania w normalnym społeczeństwie i jedyną rzeczywistością, w której potrafi żyć, jest świat za więziennym murem. Niczego go nie uczą również doświadczenia rodziców – tak jak ojciec odchodzi od kolejnych kochanek i podobnie jak on nie wykazuje zainteresowania własnym synem. Doświadczenia matki są dla niego o tyle istotne, o ile może się od nich odciąć – nie zamierza tyrać jak ona, kradzież wydaje mu się szybszym i pewniejszym sposobem zdobycia pieniędzy. I szybko staje się codziennością. Niepowodzeniem kończą się wszystkie kolejne próby stabilizacji poza więziennymi murami. Ale w więzieniu René nie próżnuje – czyta, a w końcu sam zaczyna pisać (za kratkami powstają dwie powieści Plásila zainspirowane jego autentycznymi przeżyciami).

„René”, nagrodzony Golden Dove na DOK Leipzig oraz Prix Arte jako najlepszy europejski dokument ubiegłego roku, powstawał przez przeszło 20 lat. W tle opowieści o tytułowym bohaterze toczy się Wielka Historia: najpierw jest to schyłek lat 80. w Czechosłowacji, a potem Aksamitna Rewolucja, rozłam na Czechy i Słowację, w końcu czasy Unii Europejskiej. Jednak żadne z tych epokowych wydarzeń nie odciska piętna na egzystencji René.

Psycholog zdiagnozowałby pewnie Plásila jako osobowość dyssocjalną, aspołeczną. Ktoś taki nie potrafi nawiązać silnej więzi interpersonalnej – jego wszystkie związki są powierzchowne i oparte na kalkulacji. Socjopata ignoruje zasady moralne i normy społeczne, jest za to – jak Plásil – narcystycznie skupiony na sobie. René wciąż narzeka na bliźnich, którzy nie okazują mu należytego zainteresowania i szacunku, na dyskomfort więziennego życia, brak sił (pod koniec filmu dowiaduje się, że jest chory na stwardnienie rozsiane). Ale wydaje się, że tak naprawdę nie chce być wolny. Wolność niesie ze sobą odpowiedzialność (za siebie i innych), zobowiązania (również te prywatne) i – przede wszystkim – konieczność ciągłego zaczynania od nowa.

Mimo wszystkich wad René to charyzmatyczna, naprawdę „filmowa” osobowość. Třeštíkova (rocznik 1949) słynie z nietuzinkowych portretów znanych (cykl „Gen, Genus a VIP”) i mniej znanych Czechów (cykl „Ženy na přelomu tisíciletí”). Od połowy lat 70. nakręciła dwadzieścia parę filmów dokumentalnych, wcześniej skończyła praską FAMU, a parę lat temu sprawowała funkcję ministra kultury w czeskim rządzie. W „René” umiejętnie wygrywa wszystkie atuty historii swojego bohatera nie pozwalając sobie na sztampę. To portret intymny, wnikliwy i wieloaspektowy. Choć Plásil wypełnia sobą niemal każdy kadr, na ekranie pojawiają się też inni bohaterowie tej historii: matka René i jego dziewczyna. Kobiety odgrywają bowiem ważną rolę w życiu René, choć – z oczywistych przyczyn – fizycznie są niemal nieobecne.

RenéBo „René” to właściwie dwie historie: recydywisty i krążących wokół niego kobiet. Kobiet, o których tylko słyszymy z ust bohatera albo ledwie poznajemy ich twarze (matka, dziewczyna-narkomanka). Ta druga historia rozgrywa się dyskretnie w cieniu pierwszej. Nie poznajemy również twarzy realizatorki filmu – kto wie, czy nie najważniejszej kobiety w życiu René. Słyszymy tylko jej głos – jako narratorki filmowej opowieści i jedynej rozmówczyni bohatera. Co sprawiło, że Třeštíkova wciąż do niego wracała, mimo że zawiódł jej zaufanie? Zawodowa ciekawość? Instynkt rasowego dokumentalisty? Litość? Przywiązanie? Pewnie wszystko po trochu. W ciągu dwudziestu lat reżyserka zaczęła się czuć odpowiedzialna za swojego bohatera (może po części dlatego przerwała w końcu realizację filmu?), załatwiła mu nawet pracę – po wyjściu na wolność René miał sam nakręcić część materiału, ale oczywiście szybko pozbył się kamery i znów wrócił za kratki.

René docenia jednak siłę i magię filmowego zapisu. Kamera śledziła jego poczynania przez większą część jego życia. Granica między „prywatnym René” a „René fikcyjnym” zaczyna się w jego świadomości zacierać. Na autoportrecie, który kreśli przed obiektywem Třeštíkovej, jest więc taki, jakim chce, żebyśmy go zobaczyli my, widzowie. I trochę nami manipuluje: raz pozuje na domorosłego filozofa, innym razem cynika, a jeszcze kiedy indziej poczciwca z niezrozumiałych powodów odrzuconego przez społeczeństwo. Użala się nad sobą, bije w piersi, ale (prawo recydywy) za chwilę znów popełni stare grzechy. Bo cały czas ma świadomość, że mimo wszystko to on rozdaje karty – to jego film.

René
Reżyseria i scenariusz Helena Třeštíkova. Operatorzy kamery Martin Kubala, Petr Pešek, Stano Slušný, Marek Dvořák, Ondřej Belica, Václav Smolík, Miroslav Souček, Vlastimil Hamerník. Muzyka Tadeas Vercak. Wykonawcy René Plásil, Helena Trestikova (głos). Produkcja Negativ we współpracy z Ceska Televize. Czechy 2008. Dystrybucja Vivarto. Czas 85 min

Iwona Cegiełkówna, René, „Kino" 2009, nr 9, s. 65.

© Fundacja KINO 2009


 Film „René" w zaprzyjaźnionym serwisie Filmaster.pl:

Zmieniony ( 27.11.2010. )