Rozgrywka

ROZGRYWKA
KRZYSZTOF ŚWIREK

ImageFilm „Rozgrywka” to debiut reżyserski scenarzysty Hosseina Aminiego, specjalisty od adaptacji, który napisał ekranowe wersje „Miłości i śmierci w Wenecji” i „Drive”. Tym razem podstawą scenariusza jest jedna z mniej znanych powieści Patricii Highsmith, opublikowany w latach sześćdziesiątych thriller „The Two Faces of January”. Amini deklaruje, że sfilmowanie książki Highsmith planował od piętnastu lat. Jednak gotowy film raczej nie tłumaczy tego wyznania: „Rozgrywka” to film nakręcony sprawnie i pewnie, ale trudno dojrzeć w nim powody wieloletniej obsesji, o której opowiada reżyser.

Bohaterowie poznają się w Atenach. Chester MacFarland (Viggo Mortensen) i jego żona Colette (Kirsten Dunst) spotykają młodego przewodnika wycieczek Rydala (Oscar Isaac). Po wspólnej kolacji Rydal wraca do nowych znajomych, by oddać Colette zgubioną bransoletkę. Tymczasem do Chestera zgłasza się nieznajomy. Jest prywatnym detektywem, wynajętym przez ofiary piramidy finansowej, będącej sprawką Chestera. Podczas szamotaniny detektyw ginie. Kiedy Chester próbuje ukryć ciało, na korytarzu hotelowym spotyka Rydala i prosi go o pomoc. Trójka wyrusza po fałszywe dokumenty, dzięki którym Chester i Colette będą mogli uciec z Grecji.

Opowieść opiera się na dwóch wątkach fabularnych. Pierwszym, oczywistym, jest ucieczka Chestera i Colette przed pościgiem. Drugim, bardziej subtelnym, jest relacja między Rydalem a poznaną przypadkowo parą. Pierwszy wątek poprowadzony jest standardowo – od chwili, kiedy widzowie dowiadują się, że Chester i Colette są zbiegami, nie czeka ich wiele zaskoczeń. Pasuje to zresztą do sposobu opowiadania, bo „Rozgrywka” to hołd dla podgatunku kryminałów, których urok opierał się raczej na rysunku psychologicznym postaci niż na wartkiej akcji. Przewidywalne rozwiązania fabularne, takie jak scena, w której przenoszący zwłoki Chester natyka się na Rydala, można więc czytać tyleż jako konieczne elementy opowieści, co cytaty z historii gatunku.

Z pieczołowitością zostały odtworzone także realia czasu, w którym rozgrywa się akcja, stylistycznie odpowiadające społecznemu światu filmów Hitchcocka z przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Wreszcie, co chyba najważniejsze, Amini konsekwentnie utrzymuje powolne tempo narracji, również w kontraście do dzisiejszego kryminału, a z wyraźnym odniesieniem do takich filmów, jak „Zawrót głowy” (1958), których niespieszny sposób opowiadania miał wywierać hipnotyczny wpływ na widzów.

Ten rytm wskazuje zresztą wyraźnie, gdzie umieszczono punkt ciężkości historii: na pewno nie w ucieczce Chestera i Colette, ale w analizie trójkąta uczuciowego, zawiązanego w pierwszych scenach filmu. Co ciekawe, z żadną z postaci widz właściwie nie może się identyfikować. Chester jest dość pospolitym oszustem, a pozory obycia, a nawet ciepłych, serdecznych tonów w kontakcie z innymi należą do podstaw jego fachu. Rydal z kolei jest drobnym spryciarzem, naciągającym naiwne turystki, kimś, kim Chester mógł być, zanim zajął się większymi przekrętami. Zawieszona pomiędzy dwoma mężczyznami Colette wydaje się bezwolna, jest stawką w rywalizacji mężczyzn.

ImageJeśli ta trójka zdobywa uwagę widzów, to jako grupa właśnie, poprzez intensywność więzów, które trzymają ją razem. Jest tu trochę szantażu i zwykłej przemocy, ale są też miłosne uczucia: Rydal podziwia Chestera i rozpoznaje w nim cień ojcowskiej postaci, Chester zaś, przez cały czas nieufny, mimo wszystko chce młodszemu mężczyźnie zaimponować, okazać się godnym fascynacji, która z początku go zaskakuje. Colette wobec Chestera przyjmuje pozę biernej ofiary, Rydalowi zaś okazuje matczyną troskę. Otrzymujemy więc klasyczny trójkąt edypalny, strukturę tyleż przewidywalną, co niezawodną, wystarczy, by była dobrze rozegrana w danej historii. Tutaj też natykamy się na właściwą filmowi Aminiego połowiczność. Choć wszystko wydaje się na miejscu, brakuje elementu, który nadałby całości bardziej wyrazisty rys. „Rozgrywka” staje się przez to filmem, który przez cały czas projekcji dobrze się zapowiada, nic jednak nie wynosi go z poprawności na wyższy poziom.

Ciekawie zresztą byłoby porównać „Rozgrywkę” z takim filmem jak „Przylądek strachu” (1991) Martina Scorsese, remakiem klasycznego kryminału z 1962 roku pod tym samym tytułem. Podobnie jak w przypadku „Rozgrywki”, mamy do czynienia z hołdem, ale zupełnie inaczej przeprowadzonym. Scorsese kręcił nową wersję filmu w taki sposób, by pokazać odmienność kina późniejszego o trzy dekady. Choćby kontrast między stylem gry Roberta Mitchuma i Roberta De Niro, którzy w kolejnych wersjach wcielali się w tę samą postać, ustawiał wersję Scorsese w pozycji dialogicznej wobec oryginału. W „Rozgrywce” nie ma tego wymiaru. Film Aminiego pozostaje elegancką kopią klasyków i w tym sensie brak mu własnego życia, jakiegoś przesunięcia, które pokazałoby nie tylko atrakcyjność, ale też aktualność wzorców, do których się odwołuje.

The Two Faces of January
Scenariusz i reżyseria Hossein Amini na podstawie powieści Patricii Highsmith. Zdjęcia Marcel Zyskind. Muzyka Alberto Iglesias. Wykonawcy Viggo Mortensen (Chester MacFarland), Kirsten Dunst (Colette MacFarland), Oscar Isaac (Rydal), Daisy Bevan (Lauren). Produkcja Timnick Films, Studio Canal, Working Title Films. Wlk. Brytania – Francja – USA 2014. Dystrybucja Vue Movie. Czas 96 min

Krzysztof Świrek, Rozgrywka, „Kino" 2014, nr 11, s. 75

© Fundacja KINO 2014

POLECAMY: esej Tomasza Jopkiewicza o ekranizacjach powieści Patricii Highsmith w papierowym wydaniu „Kina” 12/14

Zmieniony ( 21.11.2014. )