Dziewczyna we mgle

DZIEWCZYNA WE MGLE
DIANA DĄBROWSKA

Szesnastoletnia Anna Lou wychodzi późnym zimowym popołudniem z domu i znika na zawsze w gęstej mgle, stałym elemencie scenografii małego alpejskiego miasteczka o nazwie Avechot. Pochodząca z niezbyt zamożnej rodziny dziewczyna miała udać się do kościoła, przez wspólnotę była postrzegana jako wzorowa uczennica i „święta za życia”.

Pełna znaków zapytania sprawa przyciąga uwagę kontrowersyjnego policjanta, agenta Vogela (ulubiony aktor Paola Sorrentina, Toni Servillo), który z ekipą specjalistów przyjeżdża do Avechot. Choć wydaje się, że mgła zatarła wszelkie ślady i podejrzenia, cyniczny detektyw odnajduje – bądź też wybiera – kogoś, kto pasuje do portretu sprawcy.

Czy spokojny, dobroduszny nauczyciel lokalnego liceum (Alessio Boni) rzeczywiście porwał Annę Lou? Rozpoczyna się zabójcza gra w kotka i myszkę, oprawcę i ofiarę, przy czym do samego końca będziemy się zastanawiać nad właściwym podziałem tych ról.

Rzadko się zdarza, żeby debiutujący w świecie filmu literat mógł dokonać ekranizacji własnej powieści. Tak jest w przypadku „Dziewczyny we mgle” autorstwa niezwykle popularnego w Italii twórcy kryminałów, Donatego Carrisi. Włoch sprawnie, a nawet efektownie radzi sobie z tym nie lada wyzwaniem, przepis zawarł zresztą na kartach literackiego bestsellera: „pierwsza zasada dobrego powieściopisarza polega na zżynaniu od innych”.

Carrisi-reżyser buduje tajemniczy klimat swojej ekranowej opowieści, odwołując się przede wszystkim do kultowych (arcy)dzieł innych reżyserów z „Miasteczkiem Twin Peaks” Lyncha, „Siedem” Finchera i „Podejrzanymi” Singera na czele. Ale najcenniejszą lekcję wyniósł z mistrzowskiej szkoły Hitchcocka – zarówno w pierwowzorze, jak i jego ekranowej adaptacji najciekawsze są (liczne) zwroty akcji i umiejętne balansowanie między suspensem a tzw. efektem niespodzianki (surprise).

Choć w dziele Carrisiego włoskość zostaje zredukowana do minimum (bohaterowie mogliby się porozumiewać właściwie w dowolnym języku i mieszkać w dowolnym miejscu tej części Europy), to warto podkreślić, że patologiczna natura śledztwa i horrendalnej nadbudowy medialnej wokół kontrowersyjnych spraw prowadzonych przez detektywa w pełni odnosi się do włoskiej tradycji politycznej i artystycznej.

Począwszy od lat 70. i tzw. dekady ołowiu, aż po dekadę lat 90. narracja historyczna w Italii przybiera konwencję filmu sensacyjno-kryminalnego, w którym obsesyjnie poszukuje się sprawcy. Nawet jeśli ów sprawca jest tylko kozłem ofiarnym.

Nieprzypadkowo „Dziewczyna…” budzi skojarzenia z „Dajcie sensację na pierwszą stronę” (1972) Marka Bellocchia z Gianem Marią Volonte w roli głównej. W oryginalnym tytule zamiast „sensacji” pojawia się „potwór”, którego tworzy cyniczny szef gazety za pomocą medialnej manipulacji. Jak mawia podejrzany o morderstwo nauczyciel w filmie Carrisiego: „zło jest prawdziwą siłą napędową historii”.

„Dziewczyna we mgle” ma zarówno coś z kryminalnego giallo, jak i filmowego noir. W kulturze włoskiej panuje rozróżnienie pomiędzy tymi gatunkami. Giallo jest rebusem, który ostatecznie można rozwiązać. Tymczasem noir przemienia się w koszmar, który przekracza prosty podział na dobro i zło. Część zbrodni pozostaje w filmie Carrisiego nieosądzona i zawieszona w klaustrofobicznej próżni, w której ginie sumienie postaci.

La ragazza nella nebbia
Reżyseria Donato Carrisi. Scenariusz Donato Carrisi na podst. powieści własnego autorstwa. Zdjęcia Federico Masiero. Muzyka Vito Lo Re. Wykonawcy Toni Servillo (agent Vogel), Alessio Boni (profesor Loris Martini), Jean Reno (Augusto Flores), Lorenzo Richelmy (agent Borghi), Greta Scacchi (Beatrice Leman), Galatea Ranzi (Stella Honer). Produkcja Colorado Film Production, Medusa Film. Włochy – Niemcy – Francja 2017. Dystrybucja Best Film. Czas 127 min

Diana Dąbrowska, Dziewczyna we mgle, „Kino" 2018, nr 04, s. 86

© Fundacja KINO 2018

Zmieniony ( 25.04.2018. )