Tulpan

TULPAN
ANDRZEJ KOŁODYŃSKI

Marynarze lubią na odwrocie szerokich kołnierzy swoich odświętnych mundurów rysować w tajemnicy coś szczególnie osobistego. Asa, bohater filmu „Tulpan”, nosi więc na plecach, w intymnej bliskości ciała, rysunek białej jurty, pięknie ozdobionej. I wielbłąda, a także innych gospodarskich zwierząt. Asa jest Kazachem. Wraca po skończeniu służby wojskowej na step Biełtpak Dale, do jurty Ondasa, męża swojej siostry Samal. I czeka na przydział stada owiec, aby rozpocząć samodzielne życie. W białej jurcie, nowocześnie wyposażonej, z telewizorem.

TulpanAle to nie takie proste. Biełtpak Dale znaczy Głodowe Stepy. Warunki są niezmiernie ciężkie, w pojedynkę nie ma co myśleć o poprowadzeniu nawet prymitywnego gospodarstwa. Asa musi się przede wszystkim ożenić. A w okolicy jest tylko jedna panna na wydaniu. I uroczysta wizyta w jurcie jej rodziców nie przynosi rezultatu. Panna, podobno piękna i o pięknym imieniu Tulpan – tulipan, nawet się nie pokazuje. Obojętnie przyjęte zostają marynarskie opowieści o nurkowaniu w morzu, o niebezpiecznej ośmiornicy. A lakoniczny komunikat po wizycie sprowadza się do stwierdzenia: nie, ponieważ kandydat na męża ma odstające uszy...

Niezwykły film. Jest w nim komedia i realistyczny dramat nieubłaganej walki z przyrodą, walki o przeżycie. Jest ciepły obraz relacji między ludźmi, choć to ludzie surowi, nie okazujący uczuć, z konieczności brutalni. Ondas nie lubi Asy, nie ceni jego pracy, uważa, że chłopak ma „dwie lewe ręce”. Kolega Asy namawia go do wyjazdu do miasta, do wyruszenia w kolorowy świat, który symbolizują wycięte z gazet zdjęcia rozebranych kobiet przyczepione do ścianek osobliwego pojazdu, jakim porusza się po stepie. Ale Asa ma swoje marzenia wymalowane na odwrocie kołnierza. I jest uparty.

Prosta fabuła nie tyle wpisana została w stepową scenerię, co z niej wyrasta. Nie darmo reżyser Siergiej Dworcewoj, sam pochodzący z Kazachstanu, jest dokumentalistą, tym filmem debiutującym w fabule. I nie darmo autorką zdjęć jest Jolanta Dylewska, nie tylko operator, ale również realizatorka kilku świetnych dokumentów. Ich wspólne widzenie nadaje filmowi niezwykły wyraz. Nie chodzi o egzotykę obrazu, ale o przekazanie wymiaru codzienności i magii, tak, najprawdziwszej magii cechującej życie na Biełtpak Dale. Asa woła w pewnym momencie: jak tu pięknie! – a my, europejscy widzowie, widzimy tylko nieskończenie oddaloną linię horyzontu stykającego się z niebem. Ale dla Asy to nie jest pustka. Step żyje. Ten pejzaż ma oddech, wyczuwa się jego wewnętrzną muzykę. I twórcom filmu udało się przekazanie tego ukrytego pulsu.

TulpanTrudno tego nie docenić: „Tulpan” zdobył już szereg imponujących nagród i zapewne niejedną jeszcze zdobędzie. Ale to owoc twórczego wysiłku, który trwał aż cztery lata. Tym bardziej zaskakująca jest płynna jednolitość toku akcji. Pozbawionej fabularnych perypetii, a przecież bogatej w wydarzenia. Przecież wydarzeniem są tumany piasku skręcające się w powietrzne trąby, majestatyczne zmiany koloru nieba, pęd rozbiegającego się stada owiec, galop wielbłądzicy, która ściga pojazd miejscowego weterynarza. Wydarzenia z pozoru tylko zwyczajne, gdy Asa sam, bez pomocy, pomaga w narodzinach jagnięcia i pobudza je do życia własnym oddechem. Mocna scena – i symboliczna. Asa uświadamia sobie, gdzie jest jego miejsce. Sprawdził się ratując jagnię przed śmiercią.

Podobno Dworcewoj obawiał się, że film będzie wyglądał jak dokument. Owszem, dokumentalna jest w nim warstwa obserwacji, zabarwionych etnograficznymi szczegółami w opisie zachowań ludzi i naturalistycznych w przedstawianiu otoczenia, zwierząt i przyrody. Ale nie odbiera to filmowi kreacyjności, bo wszystkie te obserwacje organizuje najczystsza poezja. Nie ma lepszego określenia. Poezja zawarta jest w bezpretensjonalnej prostocie opowieści, w jej pogodnej tonacji, w zadziwiającej prawdzie, która zniewala widza. A nawet w naiwnie wymalowanym na czerwono, symbolicznym tulipanie, który ozdobił marynarski kołnierz z braku prawdziwej narzeczonej.

Tulpan
Reżyseria Siergiej Dworcewoj. Scenariusz Siergiej Dworcewoj, Giennadij Ostrowski. Zdjęcia Jolanta Dylewska. Wykonawcy Askhat Kuchinchirekov (Asa), Samal Eslyamova (Samal), Ondasyn Besikbasov (Ondas), Tulepbergen Baisakalov (Boni), Bereke Turganbayev (Beke). Produkcja Pandora Films, Pallas Film, Cobra Film AG, Eurasia Film, Filmcontract Ltd., Niemcy – Kazachstan – Polska – Rosja – Szwajcaria 2008. Dystrybucja Against Gravity. Czas 100 min

Andrzej Kołodyński, Tulpan, „Kino" 2009, nr 5, s. 54-55.

© Fundacja KINO 2009

Zmieniony ( 29.05.2009. )