Kocham cię od tak dawna

KOCHAM CIĘ OD TAK DAWNA
GRAŻYNA ARATA

Jest to historia napisana i wyreżyserowana przez Philippe’a Claudela, powieściopisarza, który tak jak wielu francuskich ludzi pióra, sięga po kamerę, uważając widocznie, że bierne asystowanie przy filmowej adaptacji własnego dzieła jest doświadczeniem nazbyt bolesnym.

Kocham cię od tak dawnaWiększość prób zapanowania nad filmową interpretacją osobistej twórczości nie przynosi widzom oczekiwanej satysfakcji, ale film Claudela jest szczęśliwym wyjątkiem. Wybrana technika neutralnej prostoty ujęć i planów jest najlepszym tłem dla minimalistycznej ekspresji, która bardziej chowa niż uzewnętrznia cierpienia i emocje bohaterek. Film opiera się na zderzeniu światów dwóch kobiet, na zestawieniu ich fizycznej obecności, ich wspomnień wypływających na powierzchnię po latach pozornego zapomnienia, na dialogu, którego okruchy odwracają uwagę od rzeczy, o jakie zapytać nie można.

Dramat opiera się na podnoszonych kolejno zasłonach tajemnicy. Kim jest Juliette, która wraca do świata i do domu Lei, swej młodszej siostry, po 15 latach spędzonych za murami więzienia? Dlaczego zamknięto ją na tak długo? Za co ją skazano? Dlaczego mąż siostry boi się jej obecności? Co naprawdę kryje się za tym represjonowanym przez prawo aktem zbrodni? Autor uchyla rąbków tajemnicy, prowadząc widza przez misterną pajęczynę pytań, wątpliwości, długich chwil milczenia i podejrzenia o najgorsze. Na antypodach filmów katastroficznych, gdzie spektakularność zewnętrznych wydarzeń redukuje do minimum wagę wewnętrznego napięcia bohaterów, Paul Claudel wprowadza nas w świat, w którym na zewnątrz nie dzieje się praktycznie nic, podczas gdy niewidoczna burza targa sercami sióstr. Perfekcyjna konstrukcja scenariusza, w którym każde zdanie i każdy plan mają precyzyjne znaczenie i miejsce, oraz doskonały dobór obsady są bazą i siłą tego filmu.

Kristin Scott Thomas, mieszkająca we Francji aktorka angielska, specjalizująca się w rolach cynicznych angielskich arystokratek, jest absolutnie bulwersująca jako owiana tajemnicą Juliette – za tę rolę otrzymała zresztą Europejską Nagrodę Filmową. Jej twarz – jak maska z lodu, nakazująca szacunek i dystans, nosi ślady bólu i tajemnicy, ale nigdy nie prowokuje taniej litości i łzawych emocji, nie wzbudza nawet specjalnej sympatii. Aktorka gra ranne, czasami skulone, czasami agresywne zwierzę, oswajające się na nowo ze światem, który ją skrzywdził. Jedna z piękniejszych scen filmu pokazuje jak jej zamknięte jak w skorupie ciało nabiera elastyczności, a twarz rozjaśnia się w spotkaniu z kimś, kto tak jak ona, jest na marginesie grupy „życiowych zwycięzców”. Ojciec męża jej siostry (Polak z pochodzenia), oddzielony od świata definitywną głuchotą i zamknięty w książkach, jest w jakimś sensie jej alter ego.

Aktorka opowiada, że rola Juliette była dla niej bardzo dużym przeżyciem, zupełnie odmiennym od dotychczasowych aktorskich doświadczeń. Pomocą w konstrukcji postaci stał się aspekt fizyczny: „Ubierałam się w zbyt obszerne palta, pojawiałam przed kamerą bez makijażu i dużo myślałam o samotności, o izolacji. Nie próbowałam szukać inspiracji w prawdziwym życiu więziennym, bo byłoby to dla mnie emocjonalnie nie do zniesienia”. Scott Thomas postawiła na instynkt i improwizację, a reżyser miał dosyć talentu, aby jej propozycję zaakceptować.

Przewodnikiem Juliette w powrotnej drodze do życia ludzi wolnych jest jej młodsza siostra. Wyniesione z domu role się odwracają – teraz Lea zamienia się w starszą siostrę, to ona będzie chronić Juliette i wprowadzać na nowo w życie. Jej wiara i miłość – poddane próbie czasu, atakom bliskich i obcych, nadwerężane zwątpieniem samej Juliette – pozostaną na zawsze niewzruszone.

Kocham cię od tak dawnaRola została zagrana przez Elzę Zylberstein z wielką subtelnością i wrażliwością, w opozycji do fizycznej szorstkości Juliette. Twarz Lei, jak twarz dziecka, mieni się całą gamą emocji – szeroki uśmiech szczęścia mogą natychmiast przesłonić łzy, a zdziwienie wobec niesprawiedliwości przeradza się łatwo w niekontrolowany wybuch gniewu. To na Elzie spoczywa trudne zadanie przekonania widza o rzeczywistej intensywności siostrzanego uczucia, i zadanie to aktorka wykonuje bezbłędnie, grając przy tym rolę pozostającą siłą rzeczy w cieniu bohaterki tragicznej.

Temat trudny, opowieść dramatyczna, prawie kompletny brak akcji, ekran wypełniony emocjonalnym związkiem dwóch sióstr i w rezultacie – piękny sukces komercyjny, ukoronowany we Francji milionową publicznością. Dobry temat do przemyślenia nie tylko dla francuskich filmowców.

Il y a longtemps que je t’aime
Scenariusz i reżyseria Philippe Claudel. Zdjęcia Jerome Almeras. Muzyka Jean Louis Aubert. Wykonawcy Kristin Scott Thomas (Juliette Fontaine), Elsa Zylberstein (Lea), Serge Hazanavicius (Luc), Laurent Grevil (Michel), Frederic Pierrot (kapitan Faures). Produkcja UGC YM, Canal+, Eurimages, France 3 Cinema, Integral Film, Sofica Soficinema 4, TPS Star. Francja – Niemcy 2008. Dystrybucja Vivarto. Czas 117 min

Grażyna Arata, Kocham cię od tak dawna, „Kino" 2009, nr 9, s. 75

© Fundacja KINO 2009
Zmieniony ( 18.09.2009. )