Pożegnania

POŻEGNANIA
ŁUKASZ KNAP

Japońscy producenci filmów pornograficznych nie kryli zdziwienia, gdy rok temu Yojiro Takita odbierał Oscara za najlepszy film nieanglojęzyczny. Na wielkiej gali nie krył też zdziwienia sam reżyser, który karierę rozpoczynał w branży pornograficznej i zebrał za to ostre cięgi od amerykańskich krytyków, którzy oczekiwali, że Oscara dostanie "Walc z Baszirem" albo "Klasa".

PożegnaniaKrytykowanie filmu, który nie zawiera ani jednej sceny miłosnej, ze względu na przeszłe dokonania reżysera, świadczy o złej woli recenzentów, jednak paradoksalnie nie sposób pominąć w "Pożegnaniach" pornograficznej wyobraźni. W czym się ona przejawia? Z jednej strony możemy dostrzec ją w sposobie obrazowania martwego ciała, które w Japonii stanowi może nawet większe tabu niż w Europie. Oglądając film ma się wrażenie, że fabuła jest tylko pretekstem do pokazania scen tytułowych "pożegnań", czyli tradycyjnych rytualnych zabiegów, jakim poddaje się ciało zmarłego na oczach rodziny i przyjaciół przed kremacją albo złożeniem do grobu. Film problematyzuje przede wszystkim cielesny wymiar śmierci, ale umieszczając w centrum rozkład ciała, zwraca uwagę na towarzyszący mu zawsze rozpad więzi rodzinnych. Zestawianie obrazów makabry cielesnej z wątkami melodramatyczno-familijnymi dało w rezultacie interesujący efekt dramaturgiczny, wywołujący z jednej strony pewien dreszczyk obrzydzenia, z drugiej: współczucia i wzruszenia.

W centrum fabuły Takita umieścił bezrobotnego wiolonczelistę Daigo Kobayashi, który traci pracę i porzuca karierę muzyczną. Zatrudnia się, niemal przypadkiem, w małomiasteczkowym zakładzie pogrzebowym jako wizażysta zwłok. Powrót do rodzinnego domu łączy się z koniecznością przepracowania przez niego rodzinnej traumy wynikającej z nieobecności ojca. Podobnie jak w "Piętnie śmierci" Akiry Kurosawy, gdzie główny bohater dowiaduje się, że ma raka i postanawia zrobić coś dla innych, bliskość śmierci w "Pożegnaniach" otwiera przed Daigo możliwość przemyślenia swojego życia na nowo, perspektywę zmiany. Od początku opowieści Daigo to bohater skryty, unikający konfrontacji i bolesnych prawd. Samotność, która staje się konsekwencją jego pracy - zatrudnienie w zakładzie pogrzebowym wiąże się bowiem z towarzyskim ostracyzmem - pozwala mu na odwagę w przełamywaniu lęku przed śmiercią i martwym ciałem.

Eksponując ten temat, Takita ciekawie przedstawia powszedniość umierania w życiu codziennym. Najlepiej ilustrują to sceny posiłków. W jednej z nich żona Daigo, Mika, przynosi na obiad ośmiornicę. Tuż przed ugotowaniem okazuje się, że stworzenie jest jeszcze żywe. Przerażeni bohaterowie wrzucają je do rzeki. Scena symbolicznie wyraża kulturową barierę, jaką stanowi dla człowieka śmierć żywego organizmu. Ale ważny jest w filmie epizod przedstawiający bohaterów, którzy objadają się upieczonym kurczakiem i rybą, co poprzedzone zostaje refleksją, że aby żyć, trzeba jeść, a zatem uśmiercać.

PożegnaniaObok śmierci drugim ważnym tematem "Pożegnań" jest rodzina. Za wszystkimi rozwiązaniami fabularnymi filmu stoi przekonanie, że szczęście poza rodziną jest niemożliwe. Przesłanka ta komunikowana jest przez wyraziste kompozycje muzyczne. Zresztą, po zawiązaniu się wszystkich wątków, nie ma zbyt dużo miejsca na refleksję, gdyż dominującą strategią komunikacyjną w filmie okazuje się wiwisekcja emocjonalna. Można ironicznie powiedzieć, że Takita spiętrza liczbę nieboszczyków, rekrutujących się między innymi z kręgu najbliższych osób głównego bohatera i w najbardziej dramatycznych sytuacjach pogłaśnia ścieżkę dźwiękową, uderzając w najwyższy ton. Efekt jest tyleż zaskakujący, co irytujący. O ile na początku "Pożegnań" widz jest skonfrontowany z obrazem chłodnym, ocieplanym nieco groteską, w zakończeniu musi przełknąć niedbale zmontowany, przesłodzony amerykański melodramat familijny. Ta forma gatunkowa najlepiej zresztą tłumaczy, dlaczego pęknięty od środka bohater niejako "skleja się" i przyswaja sobie nowy system wartości. Sentymentalny ton w "Pożegnaniach", brzmi jednak fałszywie i obco, w rezultacie film nie tyle oswaja widza z traumą śmierci, co sprowadza ją do nieco egzotycznej, ale przyciężkawej i przydługiej anegdoty.

Okuribito
Reżyseria Yôjirô Takita. Scenariusz Kundo Koyama. Zdjęcia Seamus Takeshi Hamada. Muzyka Joe Hisaishi. Wykonawcy Masahiro Motoki (Daigo Kobayashi), Tsutomu Yamazaki (Ikuei Sasaki), Ryoko Hirosue (Mika Kobayashi), Kazuko Yoshiyuki (Tsuyako Yamashita), Kimiko Yo (Yuriko Kamimura), Takashi Sasano (Shokichi Hirata). Produkcja Yasuhiro Mase, Toshiaki Nakasawa, Japonia 2008. Dystrybucja Vivarto. Czas 130 min

Łukasz Knap, Pożegnania, "Kino" 2010, nr 1, s. 78

© Fundacja KINO 2010


 Film „Pożegnania" w zaprzyjaźnionym serwisie Filmaster.pl:

Zmieniony ( 29.11.2010. )